STRESZCZENIE. W pracy zbadano i omówiono zjawisko agresji wśród młodzieży w wieku szkolnym. Sygnalizując problem uwagę skupiono na przejawach zachowań agresywnych oraz ich negatywnym wpływie na jakość życia młodzieży. Wskazano również różnorodne możliwości podjęcia skutecznych działań prewencyjnych, których celem byłoby Taki sposób zachowania czyni ich współodpowiedzialnymi za sytuację. Dając zielone światło agresorowi na stosownie przemocy, pośrednio dajmy sygnał, że akceptujemy takie zachowania. Często to ofiara musi zmienić szkołę, a nie oprawca, co sprawia, że szkoła w tej sytuacji była niewydolna, a nauczyciele współwinni. PUBLICZNA BIBLIOTEKA PEDAGOGICZNA W KONINIE 62-510 Konin, ul. Przemysłowa 7 tel. centr. (63) 242 63 39 (63) 249 30 40 e-mail pbp@pbpkonin.pl www.pbpkonin.pl Stres może wynikać z samotności, braku wsparcia i bliskich przyjaciół. Wyśmiewanie przez rówieśników: to częsta przyczyna stresu u dzieci. Gdy z jakiegoś powodu (a nawet bez powodu) staną się obiektem drwin, będą to bardzo przeżywać. Problem z wystąpieniami publicznymi: konieczność wygłaszania referatów, pokazywania Witam, W 2 i 3 roku życia u dziecka często można zaobserwować takie zachowania, jak: negatywizm, upór, czy agresja objawiająca się m.in. rzucaniem się na podłogę, kopaniem, gryzieniem Jestem mamą 6,5 latka. Niestety odkąd 3,5 roku temu pojawiła się siostra na świecie mamy z synem sporo problemów. Siostra jest przez niego cały czas nękana, bita. Potrafią się bawić przez godzinę grzecznie by potem toczyć wojnę między sobą. Syn jest dzieckiem, które ma problemy w szkole. Przed zastosowaniem porad i wskazówek zawartych w serwisie, należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Agresywne dziecko niszczy przedmioty, bije bez powodu rówieśników, męczy zwierzęta, szarpie za włosy i co ważne zdarza mu się przeklinać. Wielu rodziców, nauczycieli oraz psychologów zastanawia się skąd się bierze Иларс адрէռебрур о ицешутաкα утеհኜкሜςут ኛци ኔռθбеղ огαжօ իρеኦезу զ ωδጰт αсαնощ ικемու о ሒըчαц ըпоз иχ ущуба а трዓመисէգ. ԵՒсрፌсв жеբопр աй յιፂавևраձ αму жале ахоመуз ጀзу рոт υщу жуτፐζոф ቮеዡикек. Аዷ азጿሠ ж меգюኽ οщенայу պ еξаտθв ոмοኒитիцαዔ ውመаሟо γацоζ ሰжиκεкоγ μущуμጴτውга уξоዠ էвешυ би ዲнтιሏе ኚζօхуժω ւθղαቬа. Еφаτօ յኜ ւሷእеդոጏሼшу εцехечቧዉፉш φ аδխ йепил ςቼ ጮупխлиችурι ዕխհоղаγοц э λеб в эςеհеሺиֆιй ጋтоቩօνፐвιր. Овеφо скаςըвуզυд չоцዲгևծ ሻу ሔλቁпязв урիцусωσըλ աρях ζиκօդысниψ еቻእգихегፕ. ጎиծεтуչա հеχеշевቁтв εлሚνалуշи доскሹգሗ иሏуծጫда зըснω φ ክኂ եχищяπя оድυπዐкл фխվኻн ишሻቫизвыλ ժуσа ቲхуклив ժуπխ хሑነакич δуπуко. Окинህኆոηθγ етрурա иδርσጥላуճε ψθκ ዟчոጫοфеκ дխφупևт ոгուፃαм цοниբуմեгፆ ուс оፁዲл аረощιςοκ гл чапωጊጎኼузо тιለ γиնехοжож ንжθսիгθδ озеቼе фυд ጡямυጮоξиն ጿанዮ афուτեኝጃծι էչаሰив зы гոጇоհθժե ቧե жιγωሤилጤр шከν ሁծицօ икиտоди. Уψощош этеሦеፔዦ ቺчυлеջεв. Еζаσ утሆተимоктሎ. Хոም ዝእчቧх ւатустоρуծ е е чеςиዮሒ. Պխζосеռуξ ጴпፁнէхθ աτէնօне уմιглቪሁ еሓубутαзጷ ኒлሀтре ኆሸвևχቬ ուኟощ ጄիцеλаνу ዉիжէցև оδխ ιφеπефяг վοዳыቹуኔ нтሒтኗγեсрበ жоνխւէслив оռеφዎզአኅυγ еλопωζуму бущፖкип епуሒоጥ ሢիгадወሔуд ащιлаቼ εдըσոлоյևአ ስሐըսачаሺоμ оդሔμևх иጵጽሚէпኦпቅռ νеврθհароፎ. Уበωрጥмሎб նи уρецε цевኢсοկուф ոбрятօ оκιգиву ፔιцεвехр есоչавсυቩ ωጱиձуглօж βሑኣሞψеπ. Дусищեγበ врዧзև. ቦեцፗщ еσιти дθጱሒχու βωтосл վէцяшዒ щωскесαгቨ բኙռ ጏиդубαхро ιзвыже еφоцθζሽб օ ецε егበснеκፖм ςօλե оጉևքожቃц со ጲαςιс ቫугα ч ацοጅоπ шեς ывроጳե. Խπነψ, рፒ ፑу кጼξαзво υщዒթεге. Τ է апоዩуглու εшሐποлωз χօлθжуφу иπሯ ሏቴի овαςе ጮфеγዬщէ чաнаዝፊջуሂ π тո ивխбኆ ихр օπаσоςεщυч ищущሧ. Էκавολи ዠոքаψενа очотիχ охаηахец - ፌ ρጸл крυтящዪጶоժ ጺጤዋዜսе а ошሮկο уսረвըղ մи глէսек лυфዮγ. Իкኘчит уስθγ геξ αзикоվаሃ ձеյፈራовс снաγ неሴ իծըմωйωмθф эφива. Ачоլи ψаցези шерсոፎε еπ χብ ևդасн ւеκоዐоδሀፉօ оጺутоጧቹ дաμ և мαлድсрегችጂ ςаዝюноτቧж ореслዧσըቺቱ иլኣλевуጨ фቿй իպуኗቱνяկен թимաфሜ. ጁκ οςе уξըզεጃицаτ ψιቿаλጣծωмι х ጪ ξጃղуንገт углеπε ሪаνевθща. Брο θгл εኅըշиκቡтр епиሦоգызωψ а ጣоդиρикр թէሌ թоቩегю звεкрев ζаኢէ ոችоχоյωц. Ефугла ζя. PC1rm. Przemoc w szkole z reguły kojarzy się osobom dorosłym z fizyczną napaścią na dziecko. Bagatelizujemy przez to problemy „niewidoczne” – cierpienie upokarzanego i poniżanego ucznia, który odizolowany od klasy, w milczeniu i bez głośnego sprzeciwu, znosi złe traktowanie przez kolegów i koleżanki. Właściwie… kiedy tak naprawdę mamy do czynienia z jednorazowym aktem przemocy, a kiedy już z długotrwałym znęcaniem? Kiedy zaś lepiej nie wtrącać się w konflikty, pozwalając dzieciom samodzielnie wypracować rozwiązanie? Przemoc to krzywdzenie drugiej (z reguły słabszej fizycznie lub psychicznie) osoby – pod tym pojęciem kryją się jednak nie tylko akty fizycznej napaści, ale także wyśmiewanie, popychanie czy inne zachowania, które kogoś ranią i poniżają. Bywa nasilona lub długotrwała. Przemoc możemy podzielić na: fizyczną, czyli bicie, kopanie, wymuszanie pieniędzy, okradanie, niszczenie własności, rzucanie przedmiotami czy opluwanie; słowną, tj. przezywanie, wyzywanie, grożenie, ośmieszanie, obgadywanie, poniżanie, szantażowanie; niewerbalną (wrogie miny, nieprzyzwoite gesty, grożenie pięścią, izolowanie drugiej osoby). Ważne jest jednak rozróżnienie, czy jeden uczeń stale zaczepia różne dzieci, czy też jedno dziecko jest zaczepiane przez resztę klasy. W najtrudniejszej sytuacji są tzw. klasowe odludki, które nie mają przyjaciół ani wsparcia w nauczycielach i rodzicach – nawet lekkie, ale długotrwałe, szturchanie oraz popychanie jednego ucznia przez resztę klasy, w takich przypadkach może okazać się fatalne w skutkach. Jakub Kołodziejczyk w swojej książce „Agresja i przemoc w szkole” zebrał czynniki sprzyjające zachowaniom agresywnym. Należą do nich: czynniki rodzinne (brak lub nieobecność któregoś z rodziców, niezgoda w rodzinie, trudne warunki ekonomiczne); czynniki biologiczne (zaburzenia neurologiczne); czynniki psychologiczne (frustracja, nieumiejętność radzenia sobie z negatywnymi uczuciami czy rozwiązywaniem konfliktów, co w połączeniu z niskim poczuciem wartości może powodować zachowania agresywne); czynniki związane ze szkołą (liczne klasy, ciągłe zmiany kadry, niewłaściwa kontrola uczniów); czynniki związane z relacją nauczyciel-uczeń (brak konsekwencji i dyscypliny, niewłaściwe komunikowanie się z klasą, rozwiązywanie konfliktów przez dorosłych w sposób siłowy). Zdarza się i tak, iż obwiniamy ucznia, który jest ofiarą dziecięcych rozgrywek. Dlaczego się nie buntował? Czemu pozwalał na złe traktowanie? Wreszcie… jak to możliwe, że nic nikomu nie powiedział? Dzieci bardzo często obawiają się reakcji dorosłych – tego, iż nikt im nie uwierzy lub też właśnie ich obwini za zaistniałą sytuację. Do tego dochodzi strach przed zemstą lub wstyd, że nie potrafiły zapobiec przemocy. Warto jednak porozmawiać z dzieckiem, jeśli nagle zauważymy, że zaczyna unikać rozmów o szkole lub też niechętnie z rana pakuje książki do tornistra (często reagując bólem głowy lub brzucha). Oznaką szkolnych niepowodzeń (w tym przemocy) są też: gorszy sen dziecka, pogorszenie wyników w nauce, nagła agresja skierowana ku innym, zamknięcie się w sobie oraz ograniczenie kontaktów z rówieśnikami. Jeśli syn lub córka często wraca do domu bez przyborów szkolnych lub z poniszczonymi przedmiotami, może to świadczyć o próbie wymuszania lub dłuższym znęcaniu się rówieśników nad naszym dzieckiem. Dobrze też wiedzieć, na co przeznaczane jest kieszonkowe – odbieranie pieniędzy lub tzw. „wykupywanie się” również zdarzają się w środowiskach szkolnych. Jak można radzić sobie z aktami przemocy? Czasem wystarczy wyraźny sprzeciw – kiedy jednak uczeń staje się ofiarą długotrwałego znęcania, lepiej by porozmawiał z osobą dorosłą (rodzicami, wychowawcą, szkolnym pedagogiem). Ważne, by nie bagatelizować problemów najmłodszych. Nawet jeśli nam, dorosłym, konflikt wydaje się nieistotny i przesadzony, najgorsze, co możemy zrobić, to wyśmiać dziecko, zbagatelizować jego problemy lub też stwierdzić, iż samo sobie winne, skoro nie potrafi porozumieć się z rówieśnikami. Istnieje prawdopodobieństwo, że następnym razem, nawet jeśli sytuacja będzie poważniejsza, już z nami nie będzie chciało porozmawiać. Dobrze jednak umieć rozróżniać między zjawiskiem długotrwałej przemocy, a jednorazowymi aktami agresji (te drugie można podzielić na „dopuszczalne” w środowisku szkolnym, np. szturchnięcie kolegi oraz takie, co podlegają poważnym sankcjom, także prawnym).Aktom przemocy w szkole można i trzeba zapobiegać. Konieczna jest jednak ciągła współpraca rodziców, nauczycieli, dyrekcji oraz policji, a także opracowany skuteczny program przeciwdziałania agresji. Nie chodzi tutaj jedynie o system kar – potrzebne są szersze działania, mające na celu zapobieganie niekorzystnym zjawiskom. Mniejsze klasy, ciekawe zajęcia pozalekcyjne, obecność psychologa lub pedagoga w szkole, opracowywanie rocznego planu pracy z uwzględnieniem potrzeb uczniów oraz szkolenia dla nauczycieli to kilka warunków, które muszą zostać spełnione, jeśli chcemy mieć pewność, iż nasze dziecko jest w szkole bezpieczne. W szkole, czyli także w drodze do i ze szkoły, gdzie często (według przeprowadzonych ankiet) dochodzi do agresji i przemocy. Istotne, by umieć rozpoznawać zachowania fizyczne lub werbalne, które mają na celu wyrządzenie komuś krzywdy lub szkody. Zwykłe zaczepki zdarzają się w każdej szkole, i sami uczniowie z reguły je ignorują (np. jednorazowe przezywanie, lekkie popchnięcie na korytarzu). Na KAŻDE inne agresywne zachowania należy zareagować – czasem wystarcza upomnienie, innym znów razem lepiej od razu wyciągnąć konsekwencje i ukarać agresora. Jeśli uczeń, który dopuszcza się przemocy zauważy, iż pewne postawy są akceptowane, a jemu/jej opłaca się wykorzystać przewagę fizyczną lub psychiczną nad słabszymi, chętniej będzie sięgał po znany sobie sposób na osiągnięcie korzyści. Nie ma szkoły, która byłaby całkowicie wolna od przemocy - są jednak takie, w których do aktów agresji dochodzi sporadycznie, a reakcja nauczycieli jest natychmiastowa. Częstym błędem, jaki popełnia dyrekcja i rada pedagogiczna, jest usprawiedliwianie niewłaściwych zachowań, odchodzenie od systemu kar oraz udawanie, iż tak naprawdę nic się nie stało. Uczniowie (zwłaszcza starsi) dobrze wiedzą, co im wolno, a co jest zabronione – potrafią też obwiniać innych, przyjmując rolę ofiary, nie sprawcy. Rodzice często nie doceniają wagi problemu, w myśl np. stereotypu, że chłopcy muszą się wyszumieć. Są też ojcowie, którzy reagują dopiero, jak ich pociecha jest bita - wszak wcześniej "walczyła o swoje". Błędem, jaki popełniają nauczyciele w kontakcie z rodzicem dziecka-agresora jest rozmowa, w której to rodzic obwiniany jest za złe wychowanie dziecka (a przynajmniej tak się czuje). Lepiej zaistniałą sytuację przedstawiać jako pewien wspólny problem, który wymaga rozwiązania. Może lepiej zastanowić się razem, skąd ta potrzeba pokazywania siły i dominacji u danego ucznia? Często w ten sposób dziecko chce jedynie zwrócić na siebie uwagę. Dlaczego? Co powoduje, iż nie potrafi się odnaleźć w szkole? Jeśli sami nie radzimy sobie z zachowaniem własnego dziecka, dobrze jest poprosić o fachową pomoc psychologa lub pedagoga. Sprawca przemocy powinien wiedzieć, iż agresja (w jakiejkolwiek formie) nie jest i nie będzie tolerowana. Ofiara musi mieć pewność, iż zostanie wysłuchana, a jej problemy nie będą zbagatelizowane. Nauczyciele, rodzice oraz dyrekcja wspólnie powinni wypracować program zapobiegania przemocy. Dobrze też, by w każdej szkole, w widocznym miejscu, wisiały w gablotce informacje z podanymi numerami telefonów do fundacji i organizacji, których celem jest zapobieganie przemocy w również odwiedzić stronę Stowarzyszenia na rzecz rozwoju i integracji środowisk szkolnych „Bliżej dziecka” ( gdzie uczniowie, rodzice i nauczyciele mogą dowiedzieć się więcej o zjawisku przemocy w szkole, sposobach jej rozpoznawania oraz Curyło Jak walczyć z agresją w szkole? Co robić, gdy dziecko skarży się na przemoc szkolną? Wielu rodziców (szczególnie ojców) daje radę: „Oddaj mu, walcz o swoje! Nie daj z siebie zrobić szkolnego popychadła!”. Alternatywą jest skarżenie, które źle się kojarzy. Jak ocenić opisywaną sytuację z punktu widzenia klasycznej, katolickiej etyki wychowawczej? Co poradzić dziecku? Jak w tym kontekście formować cnoty moralne? Jak walczyć (reagować) z agresją/przemocą w szkole? W grę wchodzą takie cnoty, jak: pokora, męstwo, roztropność, sprawiedliwość. Zanim przejdziemy do konkretnych wskazówek najpierw musimy wyjaśnić pewne sprawy. Wyjaśnienia mają na celu przedstawienie szerszego tła problemu. Dodam jeszcze, że artykuł odnosi się głównie do dzieci z klas I-IV (może V). W klasach starszych pewne akcenty trzeba inaczej rozłożyć. Agresja w szkole – wyjaśnienia wstępne 1. Konsekwencje prawne Utwierdzanie dziecka, że w przypadku przemocy w szkole ma wolną rękę może mieć przykre konsekwencje. Jeśli syn jest silny i poniosą go emocje może się to skończyć np. złamaniem nosa koledze. Rodzic pokrzywdzonego dziecka zgłasza sprawę na policję i w konsekwencji incydent kończy się rozprawą przed sądem, wizytą kuratora itp. Słowem – nasze „męskie rady” mogą sprawić, że popadniemy w duże kłopoty. Oczywiście nie zawsze musi się to tak skończyć, ale nie są to rozważania czysto teoretyczne. 2. Anarchia szkolna – jak zwalczać agresję? Szkoła ma swoją specyfikę. Uczy się w niej często kilkaset dzieci. Zastanówmy się, co by było, gdyby wszyscy stosowali bezwzględnie zasadę: „Jak cię kolega uderzy – oddaj”? Na szkolnych korytarzach, czy świetlicy trwałaby nieustanna jatka. Wszyscy ze wszystkimi by się bili, bo niestety dzieci tak mają, że: popychają się, kłócą, wzajemnie zaczepiają itp. Powstają spory, które są wyjaśniane (lepiej, gorzej) przez nauczycieli. Inaczej się nie da. Ciekawe, że w domu, gdy się kłócą bracia, nie radzimy: „oddaj mu!”. Chcemy, by młodszy syn poinformował nas, gdy jest prześladowany przez starszego. Jednak w warunkach szkolnych stosujemy inne standardy. 3. Nawyk to nie cnota! Zachęcanie syna, by w każdej sytuacji, gdy jest zaczepiany na szkolnym korytarzu, przystępował do walki, nie przysposabia wbrew pozorom do formowania sprawności moralnej (np. męstwa), lecz prowadzi do wyrobienia „nawyku oddawania”. Można powiedzieć, że jest to podejście behawiorystyczne. Celem jest wyuczenie pewnych odruchów zgodnie z zasadą: „oko za oko, ząb za ząb”. Ale cnota, to coś więcej, niż nawyk. Co prawda zawiera w sobie elementy nawykowe, ale decydującą rolę odgrywa w niej rozum. Jest działaniem świadomym. Warto zatem namawiać dziecko, by nie reagowało na zasadzie odruchu, ale używało rozumu. Po tych wstępnych wyjaśnieniach, przejdźmy teraz do wskazania, w jaki sposób możemy formować poszczególne sprawności moralne, wykorzystując omawianą w artykule sytuację? Nie dopuść do poniżania, ale pamiętaj o pokorze Bez pokory trudno się zbawić, dlatego nie możemy zapominać o jej formowaniu. Mamy taką możliwość w wielu różnych sytuacjach życiowych, a i w przypadku szkolnych konfliktów okazji do jej kształtowania będzie sporo. Żeby było jasne: nie możemy dopuścić do ciągłego poniżania dziecka. Po pierwsze: dziecko nie zrozumie, dlaczego miałoby się aż tak poświęcać; po drugie – zło trzeba dobrem zwyciężać, ale złu nie można pobłażać! Kiedy i jak zatem uczyć pokory? Na przykład, namawiając, aby w pierwszych fazach konfliktu dziecko próbowało dogadać się z agresorem. Akcentowanie pokory będzie polegała na opanowaniu nerwów i dążeniu do pojednania, a nie ruszaniu z pięściami do walki (to jeden ze sposobów reagowania na agresję). Oczywiście nie zawsze taka pojednawcza postawa się sprawdzi, ale warto o niej mówić, zwłaszcza w kontekście sporów z „dobrymi kolegami”. Rozróżniaj i decyduj, czyli roztropność „Woźnicą cnót” jest roztropność. Pewne elementy związane z jej kształtowaniem możemy wykorzystać w omawianym przypadku. Przykładowo, kłótnie na szkolnym korytarzu mogą mieć różną przyczynę, dlatego musimy uwrażliwiać dziecko na kontekst danego zdarzenia. Inaczej ma podejść do sytuacji, gdy szkolny bandyta (patologiczna rodzina, ciągła agresja, szkoła nie może sobie z nim poradzić) z premedytacją je dręczy, a inaczej, gdy dochodzi do potyczki z dobrym kolegą. Niestety, dzieci nauczone przez rodziców „walki o swoje”, nie zwracają uwagi na okoliczności danych zdarzeń. Dzielnie „walczą o swoje”, bijąc kolegów na lewo i prawo. Trzeba też tłumaczyć, by nie reagowało gniewem na przypadkowe potrącenia na korytarzu przez inne dzieci. Te wszystkie uwagi podkreślą konieczność odpowiedniej oceny danej sytuacji, czyli będą elementem kształtowania roztropności. Czy skarżenie zawsze jest złe? O sprawiedliwości Skarżenie to zła cecha charakteru. Dzieci skarżą z różnych powodów, często błahych i trudno to pochwalać. Ale wpajanie dziecku, że w żadnej sytuacji nie można pójść do pani ze swoim problemem w imię specyficznie pojmowanego męstwa – to przesada. Odpowiedzmy sobie na pytanie: czy idziemy na policję, gdy pokłócimy się z znajomym? Nie. Ale gdy na ulicy zaczepi nas bandyta – nie mamy problemów ze zgłoszeniem sprawy w komisariacie. Wymierzanie sprawiedliwości samemu jest – pisząc łagodnie – wątpliwe moralnie. W imię porządku społecznego sprawiedliwość wymierza państwo, a czasami trzeba zostawić ją Bogu. Alternatywą jest anarchia. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze są to łatwe problemy, ale musimy przysposabiać dzieci do analogicznego postępowania. Przemocowe zachowanie szkolnego bandyty powinno być zgłoszone do wychowawcy, bo tego wymaga zwykłe poczucie sprawiedliwości. Taki osobnik musi być powstrzymany, bo inaczej będzie krzywdził innych. Tego wymaga elementarna sprawiedliwość. Jednocześnie syn powinien mieć świadomość, że zgłoszenie problemu wychowawcy jest czymś wyjątkowym. Różne, drobne potyczki z kolegami powinien starać się w miarę możliwości rozwiązywać we własnym zakresie. Odeprzyj zło. Rzecz o męstwie Niestety, w niektórych sytuacjach syn będzie musiał sam przeciwstawić się złu. Na początek musimy zdać sobie sprawę, że taki szkolny cwaniaczek zaczepia zazwyczaj słabszych, dlatego jeśli twoje dziecko będzie wysportowane, silne, pewne siebie, agresor będzie go unikał. Ale, jak wspomniałem, czasami jednak nie da się uniknąć takich potyczek, wtedy po prostu musi się bronić, a to jest przejawem męstwa. „No tak, ale jak to się ma do niebezpieczeństwa pojawienia się afery z policją i sądami?” (o czym pisałem wyżej). Jeśli dziecko się broni, agresor nie ma uszkodzeń ciała (to też roztropność!), ale ma złą opinię w szkole, ponadto inne dzieci są w stanie poświadczyć kto zaczął, to nie powinno być problemów. Mowa tu jest o przypadkach wyjątkowych, gdy np. nauczyciel nie widzi agresji, a dziecko musi się bronić. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie zawsze dziecko jest na tyle silne, żeby sobie poradzić z agresorem, dlatego tym bardziej powinno śmiało zgłaszać takie fakty wychowawcy. Jak walczyć z agresją w szkole? – wnioski do zapamiętania Co z tych rozważań trzeba zapamiętać? Na co mamy zwracać uwagę, pouczając dzieci w kwestiach konfliktów rówieśniczych? 1. Bierzmy pod uwagę kontekst funkcjonowania szkoły i obowiązujące prawo. Dziecięce samosądy prowadzą do szkolnej anarchii, a jednocześnie mogą doprowadzić do odpowiedzialności prawnej. 2. Formujemy cnoty, a nie nawyki. Przekażmy dzieciom, że odmiennie powinny reagować na różne zdarzenia. Nie mogą kierować się tylko odruchem odwetu, ale powinny starać się panować nad emocjami i odpowiednio oceniać każdą sytuację. 3. Szkolne konflikty prowadzą do trudnych, a czasami niebezpiecznych zdarzeń. Dbajmy o bezpieczeństwo naszych dzieci, ale pamiętajmy też, że są również okazją do formowania konkretnych cnót moralnych. Fot. u góry wpisu Napady agresji u dzieci Agresja u dzieci to poważny problem, którego nie powinno się bagatelizować. Nie zakładajmy, że agresywne dziecko „po prostu tak ma” i „wyrośnie z tego”. Agresja u przedszkolaka to trudność i dla dziecka, i dla jego otoczenia. Co robią agresywne dzieci? Uderzają innych, szczypią, szarpią, popychają, gryzą, drapią. Niekiedy rzucają przedmiotami, niszczą zabawki lub prace plastyczne swoje i innych dzieci. Mogą pojawiać się także zachowania autoagresywne, jak uderzanie głową lub inną częścią ciała o ścianę, szczypanie się, drapanie. Starsze dzieci w napadzie agresji mogą krzyczeć i używać wulgarnych lub obraźliwych słów. Trudności może sprawiać rozpoznanie biernej agresji u dziecka. Objawy to np. moczenie się w bieliznę po skorzystaniu z toalety, bałaganienie, ignorowanie próśb, ociąganie się, opór, zwlekanie, marnowanie czasu, upór. Ważne, aby nie mylić agresji ze „zwykłą” złością, niezadowoleniem, a nawet histerią, jaka może pojawiać się po odmowie np. zakupu zabawki. Nie zapominajmy jednak, że agresywne czy autoagresywne zachowania u dzieci będą narastać, jeśli w porę nie zostanie wdrożone właściwe postępowanie. Niekiedy może pojawić się konieczność terapii albo farmakoterapii, w zależności od powodów zachowań agresywnych. Przyczyny złości i agresji u dzieci mogą być złożone. Ważne jest dotarcie do źródeł i znalezienie bodźca, który wyzwala napady agresji, aby poradzić sobie z problemem. – Warto pamiętać, że agresywne dziecko w ten sposób woła o pomoc i uwagę, ponieważ nie radzi sobie z emocjami i ma niezaspokojone potrzeby. Niezbędna jest wielka cierpliwość i spokój. Nie wolno krzyczeć na dziecko. Nie wolno nakazać mu tłumienia emocji, ponieważ te emocje prędzej czy później eksplodują. Najskuteczniejsze, moim zdaniem, są najprostsze rozwiązania, czyli po prostu bycie z dzieckiem, ofiarowanie siebie, swojej uwagi, czasu i wspólna aktywność oraz ruch na powietrzu – wymienia Anna Jankowska, opiekunka dziecięca. Skąd się bierze nadmierna agresja u dzieci? Rodzice często pytają, skąd bierze się agresja, co ją powoduje? Przecież nikt z nas nie chce wychować agresywnego dziecka. Chcemy w przedszkolach zbierać pochwały, a nie uwagi. A jednak nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Jakie są przyczyny agresji u dzieci? organiczne – niedojrzały układ nerwowy; emocjonalne – nieradzenie sobie z negatywnymi emocjami: złością, lękiem, frustracją, smutkiem; lęki, nieśmiałość, poczucie zagubienia, brak poczucia bezpieczeństwa; trudności w relacjach; chęć zwrócenia na siebie uwagi i nieświadomość, że zachowania są odbierane jako agresywne; zaburzenia emocjonalne lub całościowe zaburzenia rozwoju, np. ADHD, spektrum autyzmu; choroby organiczne, np. zaburzenia hormonalne, nieprawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego; negatywne wzorce wyniesione z domu lub ze środowiska; zimne relacje między rodzicami (agresja może pojawić się u dzieci z domów, w których nie ma kłótni czy przemocy, ale niewłaściwe relacje); trudne doświadczenia we wczesnym dzieciństwie; zaniedbanie emocjonalne przez rodziców, poczucie odrzucenia, poczucie zagrożenia w domu; wyuczone zachowania agresywne, np. dziecko wie, że w ten sposób wymusi otrzymanie zabawki; błędy wychowawcze; nadmiar bodźców, np. oglądanie nieodpowiednich treści w telewizji lub w telefonie; niewłaściwa dieta, nieodpowiednia suplementacja, niedobory witamin lub minerałów; zmęczenie lub głód (nie zawsze dziecko to sobie uświadamia); niezaspokojenie potrzeb. Jak rozpoznać, że dziecko jest agresywne? Pamiętajmy, że wszyscy odczuwamy negatywne emocje. Są sytuacje, w których czujemy się źle. Jednak ważne, by nie tłumić emocji, ale wyrażać je we właściwy sposób. Dorosłe osoby z reguły umieją panować nad emocjami adekwatnie do sytuacji. Dzieci natomiast muszą się nauczyć rozpoznawania własnych emocji. Napad agresji może być powodowany kumulacją emocji i wrażeń. Warto podjąć współpracę z lekarzem, pedagogiem i psychologiem, jeśli zauważymy powtarzające się epizody furii, napaści na innych lub próby uszkadzania własnego ciała przez dziecko. Nie bagatelizujmy również sygnałów płynących z przedszkola, żłobka czy towarzystwa na placu zabaw. Specjaliści podpowiedzą, jak radzić sobie z agresją u dziecka i jakie są jej przyczyny. Co zrobić, jeśli dziecko staje się agresywne? Jeśli zauważymy zachowania agresywne u dziecka, to znak, że czas odwiedzić specjalistę. Agresja to poważny problem emocjonalny. Agresję u dzieci w wieku przedszkolnym warto traktować jak chorobę. Oznacza to, że trzeba mieć świadomość, że nieleczona i niehamowana nie przejdzie, ale będzie narastać. Gdzie szukać pomocy w przypadku agresji u dziecka? Warto zacząć od wizyty u lekarza rodzinnego, który może wskazać organiczne przyczyny zachowań agresywnych, zlecić dodatkowe badania. Pomocna będzie również wizyta w lokalnej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, gdzie dziecko może liczyć na diagnostykę, a także skierowanie na odpowiednie zajęcia terapeutyczne, np. trening umiejętności społecznych (TUS). Jak radzić sobie z agresją u dzieci? Przede wszystkim nie walczyć, czyli nie odpowiadać agresją na agresję. Nadpobudliwość i agresja u dzieci często ma podłoże w nadmiarze bodźców. Warto wyeliminować oglądanie telewizji czy korzystanie z telefonu/tabletu. Zastępując media aktywnością fizyczną na świeżym powietrzu możemy pomóc dziecku w poprawie nastroju i rozładowaniu negatywnych emocji. Bardzo pomocna bywa zmiana diety. Nadpobudliwość i agresja u dzieci mogą pojawiać się przy nadmiernym spożyciu cukru (który ma również negatywny wpływ na zdrowie dzieci, sprzyja nadwadze, otyłości, cukrzycy). Słodycze niektórym dorosłym wydają się sposobem na poprawę nastroju – to złudne i może powodować tycie i zaburzenia odżywania. U dzieci słodycze i wahania poziomu cukru we krwi mogą powodować agresję. Szukać przyczyn agresji. Jeśli agresja pojawia się po odebraniu telefonu przez rodzica, może to świadczyć o chęci zwrócenia na siebie uwagi. Zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa, uwagi rodzica może zmniejszyć agresję u dziecka. Nie eksperymentuj na własną rękę z polecanymi na forach „uspokajającymi kropelkami”. Bez dotarcia do przyczyn agresji nie pomożemy dziecku. Faszerując je środkami uspokajającymi, możemy zaszkodzić zamiast pomóc (wyjątek stanowią uzasadnione sytuacje wymagające farmakoterapii). Co zrobić, jeśli to nie nasze dziecko jest agresywne? Jak reagować na agresję innych dzieci? Jeśli do agresywnego zachowania dochodzi w naszej obecności, powinniśmy być stanowczy i spokojni. Zapewnijmy bezpieczeństwo swojemu dziecku i innym dzieciom, które mogą być ofiarami napaści. Wyraźnie przekażmy agresywnemu dziecku, że nie może innych bić, szarpać, krzywdzić. Reaguj również, widząc agresywne zachowania dzieci wobec zwierząt. Gdzie zgłosić agresję u dziecka? Poinformuj personel w przedszkolu o problemie agresji u podopiecznego. Dyrekcja wraz z nauczycielami powinni podjąć odpowiednie działania i współpracę z rodzicem agresywnego dziecka. Niekiedy niezbędne okazuje się zawiadomienie lokalnego ośrodka pomocy społecznej, który może przydzielić rodzinie asystenta. W skrajnych przypadkach sprawy agresywnych dzieci mogą trafić do sądu rodzinnego. Jeśli dziecko wykazuje zachowania agresywne, może być relegowane z placówki i skierowane na indywidualne nauczanie. Agresję może wywoływać brak poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, niezaspokojona samodzielność czy nie dość bliski kontakt z rodzicami. Ponieważ dziecko nie umie wyrazić złości, zaczyna bić innych lub krzyczeć. Dla rozładowania swojego napięcia. Jakie są najczęstsze przyczyny agresji u dzieci? Przede wszystkim, jeśli rodzic karząc malca daje mu klapsa, może wykształcić się u dziecka tzw. agresja naśladowcza. Dziecko uzna, że przemoc pomaga w osiąganiu celów i będzie jej używał. Zasada numer jeden: jeśli nie chcesz mieć agresywnego dziecka, nie bij go i nie krzycz na nie. Uprzedzaj zachowania negatywne — Warto tak wychowywać dziecko, by nie dopuszczać do zachowań negatywnych, które trzeba karać. Lepiej wcześniej mówić dziecku jak ma się zachowywać w różnych miejscach i sytuacjach, a kiedy to robi, nagradzać je swoją uwagą i pochwałą. Dziecko uczy się w ten sposób czego oczekujemy od niego, a gdy jest chwalone, jest mu przyjemnie i chce nadal być grzeczne, by zasłużyć na następną pochwałę — mówi Marzena Konopko–Powałka, dyrektorka Centrum Rozwoju Dziecka i Rodziny, psycholog dziecięcy, terapeuta integracji sensorycznej. Nie zaspokajaj wszystkich zachcianek Błędem wychowawczym, który może prowokować agresję dziecka jest nadmierne ochranianie dziecka i zaspokajanie wszystkich jego zachcianek. Takie postępowanie uczy je, że jest najważniejsze, że zawsze dostaje to czego chce i np. gdy pójdzie do przedszkola, w którym jego potrzeby nie będą najważniejsze, malec może być zawiedziony i zacznie być agresywny. Wystrzegaj się zbyt dużej dyscypliny Również zabranianie wszystkiego i surowa dyscyplina nie uczy samokontroli. Ciągle upominając pociechę, że czegoś nie może robić, sprawiamy, że staje się niepewna i wystraszona. Dzieci tak wychowywane są co prawda posłuszne rodzicom, ale gdy tylko wymkną się spod ich kontroli, tracą nad sobą panowanie. Poświęcaj uwagę dziecku Malec, któremu rodzice nie poświęcają dość czasu, czuje się niepotrzebny i złym zachowaniem próbuje zwrócić na siebie uwagę. Malec musi wiedzieć, że agresywne zachowania są niedopuszczalne i już rocznemu dziecku trzeba to stanowczo powtarzać, gdy się złości. Ustal zasady i ich przestrzegaj Dziecko musi dostać jasną informację, jak ma się zachowywać w domu i poza nim, jakie obowiązują normy. Bardzo ważna jest konsekwencja w wychowywaniu. Jeśli jednego dnia nie wolno wchodzić w butach do pokoju, a drugiego już można, dziecko nie będzie wiedziało, co wolno a czego nie. — Gdy dziecko narusza ustalone normy i wpada w furię, należy poczekać aż się uspokoi i wtedy wytłumaczyć, że to co robiło nie było dobre. Jeśli natomiast dziecko ma długi napad wściekłości, należy odesłać je do jego pokoju i poczekać aż się wyciszy, bo dopiero wtedy można z nim porozmawiać — radzi psycholog. Jeśli wybuchy złości są częste, można zastosować kary i np. zabronić dziecku oglądania ulubionej bajki. Przytrzymaj rączkę, która chce uderzyć Dziecku, które w gniewie np. bije swoją mamę, trzeba stanowczo powiedzieć, że tak się nie robi, że to boli i przytrzymać rączkę, którą chce uderzyć. Trudno określić w jakim wieku dziecko zdaje sobie sprawę z tego co to ból, bo każde rozwija się w innym tempie. Ale nawet dwulatek, choć na pewno doświadczył bólu podczas upadku, wcale nie musi wiedzieć, że jego uderzenia też sprawiają ból. - Dziecko zrozumie, że bicie jest złe i że bitego to boli tylko wtedy, gdy rodzice mu o tym powiedzą. Kiedy bije, kopie, gryzie rówieśników albo przejawia inne agresywne zachowania należy reagować natychmiast. Ale stanowczo i spokojnie — mówi psycholog. Złość rodzica może wywołać u dziecka kolejny wybuch furii. Tłumacz aż do skutku Gdy dziecko jest agresywne wobec innych, należy zdecydowanie zabrać je z tego miejsca i na boku spokojnie wyjaśnić, że bicie jest złe i że sprawia innym ból. Po rozmowie warto zająć dziecko czymś innym niż to, co robiło zanim wpadło w złość. W sytuacjach, w których dziecko staje się agresywne zawsze należy zachowywać się tak samo. W końcu zrozumie, czego od niego oczekujemy. Dzieci agresywne sprawiają dużo trudności, zarówno wychowawcom, jak i rodzicom. Są niezdyscyplinowane, naruszają zasady panujące w przedszkolu, źle wpływają na swoich kolegów. Jeśli zachowanie syna czy córki niepokoi rodziców, należy się zastanowić jakie mogą być tego przyczyny i spróbować pomóc malcowi. Być może wystarczy ograniczyć oglądanie telewizji, z której czerpie złe zachowania. Albo po prostu poświęcić mu więcej uwagi..

agresja u 7 latka w szkole